Wiadomości z Bytomia

Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne odrabia straty

  • Dodano: 2021-11-30 06:30, aktualizacja: 2021-11-29 14:49

W grudniu miną trzy lata Arkadiusza Kocota na stanowisku prezesa Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.

W tym czasie spółka zmniejszyła stratę z 71,3 mln zł do 27,9 mln zł i zaczęła zarabiać na każdej z prowadzonych działalności.

Najwyższa Izba Kontroli (NIK) stwierdziła, że w latach 2012-2018 Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne (BPK) dopuściło się ogromnej niegospodarności, czego efektem była m. in. strata, opiewająca na 71,3 mln zł na koniec 2017 roku. O skali nieprawidłowości w Bytomiu rozpisywały się media, które przytaczały m. in., że spółka zakupiła kilka nieopłacalnych działek, które przyniosły jej same straty, dofinansowywała działalność miejskich klubów sportowych, a jej zarząd wypłacał sobie gigantyczne premie oraz odszkodowania.  

Ówczesne BPK działało nie tylko na niekorzyść własną, ale także szkodziło budżetowi miasta oraz mieszkańcom Bytomia.

Odnowa Spółki w 2018 roku

W grudniu 2018 roku, nowo wybrane władze Bytomia powołały nowy zarząd BPK, z Arkadiuszem Kocotem na czele. W spółce wdrożono zalecenia pokontrolne NIK i rozpoczęto działania naprawcze. Efekt? W ciągu trzech lat, nowy prezes zmniejszył stratę Przedsiębiorstwa z 71,3 mln zł do 27,9 mln zł i sprawił, że ta zaczęła zarabiać na każdej z prowadzonych działalności.

- Obszary aktywności spółki ograniczają się obecnie do tych wymienionych w statucie: dostarczania wody, odprowadzania i oczyszczania ścieków, czyli działalności taryfowej, a także prowadzenia składowiska i działalności odpadowej. Każdy z obszarów jest rentowny, nawet sprzedaż wody ze studni głębinowych w Tarnowskich Górach - wylicza Arkadiusz Kocot, prezes BPK i zastrzega, że wszystkich tych sukcesów nie byłoby, gdyby nie dobra współpraca z miastem oraz rzetelna praca całego zespołu Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.

Dochodowe składowisko

Najnowsza aktywność Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego to prowadzenie składowiska odpadów. W 2020 roku za kwotę 4,9 mln zł spółka przejęła je od dotychczasowego dzierżawcy - prywatnej firmy. Do tego czasu funkcjonowanie składowiska generowało w budżecie spółki roczną stratę w wysokości 0,9 mln zł. Z kolei po zmianach - w samym tylko 2020 roku przyniosło zysk 2,8 mln zł.

- W tym roku spodziewamy się podobnej kwoty, co oznacza, że zaledwie w dwa lata spłaciła się inwestycja związana z przejęciem składowiska - zauważa Arkadiusz Kocot.

Równie ważny jak wynik finansowy jest fakt, że BPK zyskało pełną kontrolę nad tym kto i co wwozi na miejski teren. Składowisko jest ochraniane i monitorowane całodobowo. Posiada nawet cztery własne kamery termowizyjne. Dodatkowo teren wielokrotnie kontrolowały Straż Pożarna, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Żadna kontrola nie wykazała nieprawidłowości.

Ważne inwestycje

Bytomskie Przedsiębiorstwo Komunalne zarabia, ale też inwestuje. W samym tylko 2020 roku na remonty i inwestycje spółka przeznaczyła 20,6 mln zł, blisko czterokrotnie więcej niż w 2017 r.! Najwięcej środków angażują remonty i inwestycje w sieć wodno-kanalizacyjną, w tym oczyszczalnię i przepompownie ścieków.

BPK wymienia też flotę zużytych pojazdów, w tym m.in. na samochody elektryczne. W tym roku do floty dołączył też pojazd specjalistyczny, wart blisko 3,4 mln zł samochód ciśnieniowy Kaiser Aquastar, który dba o czystość kanalizacji. BPK przygotowuje też kolejne zadania inwestycyjne - m.in. wraz z Miejskim Zarządem Dróg i Mostów zrealizuje przebudowę ul. Piłsudskiego i budowę zbiornika retencyjnego pod pl. Sobieskiego. Dzięki temu, ograniczone zostaną podtopienia w Śródmieściu, które zdarzają się podczas gwałtownych ulew.

Zobacz także

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojBytom.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.