36-latek z Bytomia zatrzymany. Odpowie za groźby wobec matki i narkotyki

Czas czytania: 5 min.

Kryminalni z Komisariatu Policji III w Bytomiu zatrzymali 36-latka podejrzanego o kierowanie gróźb karalnych i posiadanie narkotyków. Decyzją prokuratora mężczyzna został objęty policyjnym dozorem, ma zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzoną, a także nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania.

Policja reaguje na groźby karalne

Zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom jest jednym z podstawowych zadań Policji. Stróże prawa reagują na zgłoszenia dotyczące gróźb karalnych kierowanych pod adresem różnych osób. W każdej społeczności dochodzi do konfliktów. Gdy eskalują, zaczynają się jednak problemy. Jedną z form, jaką może przybrać wrogość, jest groźba karalna, wyrażona w dowolny sposób: słowem, pismem, gestem.

Dobijał się do drzwi mieszkania starszej kobiety

10 maja bytomscy policjanci otrzymali zgłoszenie, z którego wynikało, że nietrzeźwy mężczyzna ma dobijać się do drzwi mieszkania starszej kobiety. Po przybyciu na miejsce mundurowi ustalili, że 36-letni mieszkaniec Bytomia nie tylko dobijał się do mieszkania swej matki, ale także kierował w jej stronę groźby. Stróże prawa zabezpieczyli także znalezioną przy nim substancję białego koloru, którą, jak wykazały testy, była najprawdopodobniej amfetamina. Agresywny 36-latek został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.

Zarzuty, dozór policyjny i zakaz kontaktu

Mężczyzna usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz posiadania narkotyków, a prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Otrzymał także zakaz zbliżania się i wszelkiej formy kontaktu z pokrzywdzoną, a także nakaz natychmiastowego opuszczenia wspólnie zajmowanego mieszkania. Jeśli nie zastosuje się do tego, trafi do więzienia.

Postępowanie po groźbach karalnych

Policja bez inicjatywy ze strony zagrożonego nie może wszcząć postępowania. Jest kilka ważnych warunków, które muszą być spełnione, aby policjanci wszczęła postępowanie. Najważniejsze jest to, że przestępstwo takie ścigane jest na wniosek pokrzywdzonego, czyli konieczne jest przyjęcie zawiadomienia i żądania ścigania sprawcy.

Zgodnie z kodeksowym zapisem, odpowiedzialności karnej podlega ten, kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa, czyli niejako zapowiada popełnienie przestępstwa – nie wykroczenia.

Osoba, która chce złożyć zawiadomienie, musi się czuć realnie zagrożona spełnieniem tych gróźb, tak jak było w tym przypadku.

Co sprawdzają organy ścigania

Jednym z podstawowych elementów badanych w trakcie policyjnego dochodzenia jest sprawdzenie, czy groźba mogła wzbudzić uzasadnioną obawę, że może zostać zrealizowana. Organy ścigania badają, czy może być ona obiektywnie realna. Innymi słowy, czy w zagrożonym powstało uzasadnione przekonanie o jej realizacji.

Nie jest groźbą karalną zapowiedź niewypełnienia obiecanej przysługi czy przyrzeczenia pomocy. Groźba popełnienia przestępstwa nie musi dotyczyć samego pokrzywdzonego, ale również osób mu najbliższych. Grożący będzie sprawcą nawet wtedy, gdy wykonawcą miałby być ktoś inny.

– Pamiętajmy, że nikt nie powinien tkwić w strachu, a organy ścigania służą pomocą w tego typu sytuacjach – przekazują mundurowi.

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe