Wiadomości z Bytomia

Remonty budynków w Bytomiu tylko tam, gdzie regularnie opłacane są czynsze

  • Dodano: 2020-06-16 07:15, aktualizacja: 2020-06-22 08:04

Ponad 13 tysięcy osób w Bytomiu ma zaległości czynszowe na łączną kwotę około 400 mln zł. Za te środki moglibyśmy wyremontować gruntownie przykładowo 300 zniszczonych dachów, 700 zdewastowanych klatek schodowych i przeprowadzić termomodernizację 120 budynków. Nie jesteśmy jednak w stanie tego zrobić, ponieważ lokatorzy nie płacą swoich zobowiązań. Nie płacąc czynszów, lokatorzy pozbawiają siebie i swoich sąsiadów godnych warunków życia. Dlatego w budynkach, gdzie lokatorzy mają spore zaległości, nie będziemy prowadzić dużych remontów, a jedynie doraźne prace zabezpieczające – mówi prezydent Bytomia Mariusz Wołosz.

Problem zaległości czynszowych dotyczy wielu miast w naszym kraju, które co roku generują milionowe straty spowodowane brakiem lub nieregularnymi wpłatami z tytułu czynszu za lokale mieszkalne i użytkowe. W Bytomiu już 13 297 osób zalega z opłatami za czynsz w lokalach mieszkalnych (11 704 osoby) lub użytkowych (1593 osoby) należących do gminy. Kwota tych zaległości jest ogromna, bowiem wynosi już ponad 397 mln zł, z czego 197 mln zł stanowi zadłużenie związane z gminnymi lokalami mieszkalnymi i użytkowymi, a około 190 mln to odsetki od niezapłaconych rachunków. Warto podkreślić, że wśród dłużników są osoby, które regularnie uchylają się od płacenia czynszu, a rekordzista ma zadłużenie wynoszące ponad 460 tys. zł.

Najczęściej o remonty najgłośniej upominają się te osoby, które mają największe zaległości w opłacaniu czynszu lub w ogóle nie mają prawa do korzystania z lokalu. Ostatnio głośno w mediach społecznościowych zrobiło się o dwóch kamienicach – w jednej zaległości sięgają prawie 450 tys. zł w drugiej 140 tys. zł. Gdyby oburzeni lokatorzy – zamiast straszyć administrację interwencją mediów, opłacili swoje zaległości czynszowe, mieliby nowy dach i klatkę schodową z prawdziwego zdarzenia – mówi wiceprezydent Waldemar Gawron.

W 2019 roku Bytomskie Mieszkania zawarły porozumienie z Krajowym Rejestrem Długów, który umożliwia odzyskiwanie należności od nieuczciwych lokatorów. Od maja 2019 roku, kiedy podpisano umowę z KRD do marca 2020 roku do Krajowego Rejestru Długów wpisano już około 800 osób, dzięki czemu udało się odzyskać około 600 tys. zł.

Lokatorzy stale uchylający się od płacenia czynszu i nie reagujący na nasze wezwania, muszą się liczyć, że zostaną wpisani do KRD – mówi Monika Trzcionkowska, dyrektor Bytomskich Mieszkań.

Wpis do KRD wiąże się z uciążliwościami. Nie można wówczas wziąć kredytu czy kupić sprzętu na raty. Niejednokrotnie informacja o możliwym wpisie do KRD dyscyplinuje lokatorów, dzięki czemu możemy odzyskać należne nam pieniądze – dodaje Monika Trzcionkowska.

Zanim jednak zadłużony lokator zostanie wpisany do Krajowego Rejestru Dłużników lub jego sprawa zostanie skierowana na drogę sądową i nastąpi przymusowa egzekucja zasądzonych należności, Bytomskie Mieszkania proponują szeroki wachlarz możliwości zmniejszenia długu, którymi są:

  • ulgi w postaci rozłożenia zaległości na raty czy odroczenia terminów zapłaty (co roku wpływa do Bytomskich Mieszkań około 900 takich wniosków);
  • zamiana lokali na mniejsze przy pomocy Bytomskich Mieszkań (koszty utrzymania mniejszych metrażowo mieszkań pozwalają dłużnikom na spłatę starych zobowiązań);
  • odpracowanie należności za lokale mieszkalne poprzez wykonywanie drobnych prac jak: sprzątanie, malowanie, prace budowlane czy utrzymywanie czystości w budynku.

Dodajmy, że wszystkie sprawy dłużników czynszowych rozpatrywane są przez pracowników Bytomskich Mieszkań indywidualnie.

Analizujemy każdą sprawę pod kątem możliwości finansowych dłużnika, a także jego sytuacji rodzinnej – mówi Monika Trzcionkowska, dyrektora Bytomskich Mieszkań.

Ściąganie długów czynszowych to konieczność. Pieniądze potrzebne są na bieżące naprawy i remonty w budynkach komunalnych – dodaje Monika Trzcionkowska.

Warto dodać, że od kwietnia 2020 roku zadłużeni lokatorzy mogą się również starać o przywrócenie im tytułu prawnego do zajmowanego lokalu, jeżeli będą regulować swoje zobowiązania wobec gminy w systemie ratalnym lub odpracowując dług. Ponadto zawarcie umowy najmu daje możliwość niejednokrotnie wsparcia w postaci dodatku mieszkaniowego, dzięki czemu zmniejszają się koszty utrzymaniu lokalu, a osoba spłacająca zadłużenie ma szansę odzyskać płynność finansową.

Komentarze (1)    dodaj »

  • Kasia z Bytomia

    Nie można wykluczać ludzi z powodu niekompetencji władzy. Istotą Pana prezydentury nie tak dawno była wręcz preferowana pomoc dla tych najbardziej sponiewieranych ludzi .Teraz już widać, że coś się zmieniło w tym co nie było Pana programem.W tych warunkach muszę się przyjrzeć na czym miasto zarobili jako długi mieszkaniowe na czynszu 460 tyś .Czy przypadkiem w większym stopniu nie są to koszty procesowe i adwokackie Bytom z tego słynie jak upodlić jeszcze bardziej biedakow.

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojBytom.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Czytaj również