Wiadomości z Bytomia

Bytomianka z nowotworem złośliwym potrzebuje pomocy. Rok po śmierci męża dostała diagnozę

  • Dodano: 2022-03-25 07:00, aktualizacja: 2022-03-24 22:05

Anna Konon ma 34 lata, mieszka w Bytomiu i jest mamą dwóch córek. Do niedawna jej życie było spokojne i poukładane. Niestety wszystko zmieniło się dwa lata temu, tuż przed świętami wielkanocnymi.

Nieszczęścia chodzą parami

W Wielki Piątek 2020 roku jej świat zawalił się po raz pierwszy. Artur, mąż Anny, zginął w wypadku komunikacyjnym. W jednym momencie straciła ukochanego męża, a jej córki kochającego ojca. Wiedziała, że musi być silna, ale nie mogła sobie wyobrazić dalszego życia bez Artura.

“Mój świat się wtedy zawalił, myślałam, że już nie dam rady się z tego pozbierać, że moje życie właśnie się skończyło. Ale musiałam... dla moich dzieci. Małymi krokami i ciężką pracą dawałyśmy radę dzień po dniu.” - mówi Anna.

Rok później, w czerwcu 2021, wyczuła wypukłość w prawej piersi. Nie czekała ani chwili i od razu umówiła się na USG piersi. Podczas badania usłyszała to, czego obawiała się najbardziej - w piersi był guz o wielkości 2,5 x 3cm, a dodatkowo zajęte zostały też węzły chłonne. Anna od razu rozpoczęła leczenie. Niestety po pierwszych dwóch dawkach chemioterapii okazało się, że poziom białych krwinek w jej organizmie jest dramatycznie niski, przez co jest bardzo podatna na wszelkiego rodzaju infekcje. Aby nie dopuścić do zakażenia, musiała spędzić tydzień w szpitalu, w całkowitej izolacji od otoczenia. Mimo to wiedziała, że nie może się poddać. 

“Wypadły mi moje długie włosy, schudłam 12 kg, miałam ogromne problemy z nieustającym bólem żołądka i zepsuł mi się wcześniej idealny wzrok, ale walczyłam i przetrwałam!” - mówi Anna.

Ze względu na umiejscowienie guza Anna musiała poddać się radykalnej mastektomii i usunięciu dwóch pięter węzłów chłonnych. Teraz czeka ją radioterapia i długotrwała rehabilitacja.

Walka trwa

Przed Anną jeszcze dwie operacje - zespolenia naczyń limfatycznych oraz profilaktycznej mastektomii drugiej piersi. Pierwsza pozwoli jej zachować sprawność w prawej ręce i wrócić do pracy. Druga zminimalizuje ryzyko rozwoju nowotworu w drugiej piersi. Niestety ich łączny koszt to aż 50 tysięcy złotych.

Onkofundacja Alivia organizuje zbiórkę na pokrycie kosztów operacji Anny. Można ją wesprzeć na wiele sposobów:

  • wpłacając dowolną kwotę na zbiórkę: https://skarbonka.alivia.org.pl/anna-konon ,
  • przekazując 1% podatku w rocznym zeznaniu podatkowym - w odpowiedniej rubryce należy podać numer KRS Onkofundacji Alivia: 0000358654 oraz cel szczegółowy: Anna Konon, koniecznie z numerem identyfikacyjnym: 111669,
  • udostępniając informacje o zbiórce.

“Proszę o wsparcie mnie w tej walce. Muszę żyć dla moich córek, mają tylko mnie. Dziękuję.” - pisze na stronie zbiórki Anna.

Zobacz także

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojBytom.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.