Koszykarzy Polonii Bytom czekają decydujące mecze o awans do pierwszej ligi

Czas czytania: 6 min.

Koszykarzy Polonii Bytom czekają decydujące mecze o awans do pierwszej ligi Na zaplecze ekstraklasy koszykarskiej awansuje tylko zwycięzca finału II ligi. BS Polonia Bytom zagra z faworyzowaną drużyną PGE GIEK Turów Zgorzelec.

– W styczniu zagraliśmy z nimi sparing, który zakończył się remisem 77:77. Z trenerem Turowa, moim przyjacielem Jarkiem Krysiewiczem, zdecydowaliśmy wtedy, że dalej nie gramy, bo lepiej dwóch rannych niż jeden zabity. Teraz będzie inaczej – mówi Mariusz Bacik, trener Polonii i były znakomity koszykarz.

Mecze finałowe rozgrywane są do trzech zwycięstw. Dwa pierwsze spotkania (w sobotę i niedzielę) odbędą się w Zgorzelcu.

Drużyna Polonii wykonała kawał ciężkiej pracy

W sezonie zasadniczym grupy C Bytomianie zajęli pierwsze miejsce w tabeli, przegrywając tylko jedno spotkanie – z klubem z Tarnowskich Gór. W play-offach wygrali wszystkie mecze, zwyciężając kolejno w dwumeczach z Wisłą Kraków, KS Księżak Łowicz oraz drużyną z Pleszewa, a w półfinale pokonali w trzech spotkaniach Legion Legionowo.

– Od kilkunastu lat do pierwszej ligi awansowały trzy najlepsze zespoły. Według starych przepisów bylibyśmy już na zapleczu ekstraklasy. Zmieniono jednak regulamin, ponieważ w przyszłym sezonie pierwsza liga będzie liczyła 16 drużyn. Czeka nas zacięta batalia o awans – przyznaje trener Polonii Mariusz Bacik.

– Od czasów reaktywacji sekcji koszykarskiej jeszcze nigdy nie byliśmy tak wysoko w II lidze. Kiedy awansowaliśmy do pierwszej ligi w maju 2022 roku, zajęliśmy trzecie miejsce – dodaje szkoleniowiec niebiesko-czerwonych.

Grali już z nimi w Hali na Skarpie

Przed sezonem głównym faworytem do awansu był Turów Zgorzelec, następnie Legion Legionowo oraz Polonia. Z Turowem bytomianie zmierzyli się już w tym roku w Hali na Skarpie.

– W styczniu zagraliśmy z nimi sparing, który zakończył się remisem 77:77. Z trenerem Turowa, moim dobrym kumplem Jarkiem Krysiewiczem, zdecydowaliśmy wtedy, że dalej nie gramy, bo lepiej dwóch rannych niż jeden zabity. Teraz będzie inaczej – zaznacza Bacik. Szkoleniowiec Turowa to także były koszykarz. – Znamy się bardzo dobrze z Jarkiem, wiele razy graliśmy przeciwko sobie. Teraz jednak, tuż przed meczami finałowymi, udajemy, że się nie znamy – dodaje z uśmiechem trener Polonii.

Pójdą w ogień

Co jest głównym atutem bytomian w tym sezonie? Team spirit. Chłopaki są bardzo zgrani zarówno na parkiecie, jak i poza nim. Jeden za drugiego pójdzie w ogień. Nawet kiedy nam nie idzie, potrafią się podnieść i, jak mówi się w żargonie, „przecisnąć wynik kolanem”. U nas nie ma jednego lidera. W jednym meczu mnóstwo punktów zdobywa Wojtek Zub, w kolejnym Krzysiu Wąsowicz, a w następnym Wojtek Leszczyński. I mógłbym tak dalej wymieniać – odpowiada legenda bytomskiej koszykówki.

Wielka bytomska rodzina

W Zgorzelcu drużynę wspierać będą kibice Polonii.

– Jesteśmy im naprawdę wdzięczni, bo jeżdżą za nami po całej Polsce i bardzo mocno nas wspierają. W Łowiczu czy Pleszewie pomogli chłopakom swoim głośnym dopingiem. Byli słyszalni i widoczni. To bardzo fajna grupa. Razem tworzymy wielką bytomską rodzinę koszykówki – dodaje na koniec.

Trzeci i ewentualny czwarty mecz finału odbędzie się w Hali na Skarpie w sobotę i niedzielę, 30-31 maja. Początek obu spotkań o godz. 18:00. 

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe