Jak Delfinek uczył Bytom pływać. W tym roku mijają 33 lata od założenia szkółki
Był początek lat 90. Szkoły pękały w szwach, kiedy Jarosław Baranowski nauczyciel wychowania fizycznego zakładał w Szkole Podstawowej nr 54 szkółkę pływacką. W tym roku mija 33 lata od założenia Szkółki Pływackiej Delfinek, której działalność przez ponad trzy dekady rozrosła się o inne obszary, a którą prowadzi już drugie pokolenie rodziny Baranowskich.
Delfinek, założony przez Jarosława Baranowskiego, Bytomianina i charyzmatycznego właściciela Rancza Baranówka w Nowej Wsi Tworoskiej, rozpoczął działalność w 1993 roku.
– W krótkim czasie szkółka bardzo się rozrosła. Mieliśmy też sporo utalentowanych dzieciaków, które chcieliśmy popchać dalej, ale nie było w Bytomiu klubu, który umożliwiłby im dalszy rozwój. Dlatego powołałem do życia UKS Delfinek. Po roku mieliśmy już pierwszy medal Mistrzostw Polski – opowiada Jarosław Baranowski, założyciel Strefy Delfinkowych Przyjaciół.
Od szkółki po letnie i zimowe obozy
Wraz z powstaniem klubu pojawiły się wyjazdy na obozy przygotowawcze. Wtedy też powstała Strefa Delfinkowych Przyjaciół. Ponieważ branża turystyczna dopiero raczkowała, zapotrzebowanie na wyjazdy było ogromne.
– W szczytowym momencie zabieraliśmy pociągiem nad morze około 400 dzieciaków na trzech turnusach. Moje dzieci praktycznie wychowały się na obozach – mówi Jarosław Baranowski.
Córka pana Jarosława – Magda Baranowska jeździła na kolonie i ferie najpierw jako pomoc kadry, potem wychowawczyni i wreszcie kierowniczka wycieczek. Dziś wspiera działalność Strefy Delfinkowych Przyjaciół i jest właścicielką biura podróży Move Up organizującego wyjazdy i wycieczki szkolne, które łączą w sobie aktywność fizyczną, kontakt z naturą i niekonwencjonalne podejście do podróżowania. W ślady ojca poszedł też Maciej Baranowski, który prowadzi Delfinka w Tarnowskich Górach.
Bakcyl aktywności? W genach!
– Od zawsze uwielbiałam planowanie bliższych lub dalszych wycieczek. A ponieważ często wyjeżdżaliśmy, miałam skąd czerpać wiedzę i doświadczenie. Ukończyłam także AWF na kierunku turystyka i rekreacja – mówi Magda Baranowska, właścicielka Biura Usług Turystycznych Move Up.
Od czasu, kiedy Jarosław Baranowski jechał pociągiem nad morze z dziećmi i walizką pieniędzy, którymi na miejscu płacił gospodarzom, wiele się zmieniło zarówno w organizacji wyjazdów, jak i demografii i międzyludzkich relacjach. Jedno pozostało niezmienne: zaangażowanie i ciągły rozwój firmy, które bazuje na wypracowanym przez lata zaufaniu klientów.
– Lata spędzone w szkole i na rynku turystycznym sprawiły, że mamy grono stałych klientów. Dziś już wyjeżdżają z nami dzieci naszych obozowiczów. Co ciekawe, jakiś czas temu otworzyliśmy zapisy na zajęcia pływackie dla dorosłych. Zapisała się garstka osób. Dlaczego tak mało? Bo przecież tato nauczył już wszystkich pływać – śmieje się Magda Baranowska.
Aktywnie – bez ekranów
To, na czym od początku swojej działalności skupia się Delfinek, to zachęcanie dzieci i młodzieży do różnych form aktywności, do rozmów, nawiązywania relacji i czerpania radości ze wspólnie spędzonego czasu.
– Nasze wyprawy nie wymagają specjalnego przygotowania sprawnościowego, liczy się chęć. Podczas naszych wypraw nie „zaliczamy” zabytków, ale chodzimy po górach, parkach narodowych, jedziemy na spływ. Blisko natury, bliżej siebie i bez ekranów. Uzależnienia od komputera czy telefonu to są problemy, których nie rozwiążemy, ale możemy próbować pokazywać dzieciakom, że istnieje świat poza nim – tłumaczy Magda Baranowska.
W ofercie Delfinka znajdziemy m.in. zajęcia nauki pływania, obozy sportowe, wycieczki szkolne oraz lekcje jazdy konnej.
Więcej informacji o ofercie Strefy Delfinkowych Przyjaciół znajdziemy na stronie: https://delfinek.pl/. Z ofertą Move Up zapoznamy się na stronie: https://moveup.pl/.
















Dodaj komentarz