Wiadomości z Bytomia

5 mitów o bezsenności, w które wciąż wierzymy – sprawdź, co naprawdę działa!

  • Dodano: 2025-04-04 08:45, aktualizacja: 2025-04-04 08:57

Bezsenność towarzyszy blisko 30% dorosłych na świecie, generując wokół siebie prawdziwy labirynt mitów i nieprawdziwych przekonań. Powszechne rady przekazywane z pokolenia na pokolenie często opierają się bardziej na tradycji niż nauce. Badania z zakresu medycyny snu systematycznie weryfikują popularne metody, dostarczając zaskakujących wniosków na temat tego, co faktycznie pomaga w walce z bezsennością.

Mit #1 – Liczenie owiec pomaga zasnąć

Liczenie owiec przeskakujących przez płot to jedna z najstarszych metod usypiania znanych ludzkości. Popularność tej techniki wynika z przekonania, że monotonne, powtarzalne czynności mentalne pomagają umysłowi "wyłączyć się" i przejść w stan snu. Rzeczywistość okazuje się o wiele bardziej skomplikowana.

Badania przeprowadzone przez naukowców z University of Oxford wykazały, że osoby stosujące metodę liczenia owiec faktycznie zasypiały dłużej niż grupa kontrolna. Dlaczego? Monotonne liczenie może paradoksalnie stymulować mózg, utrzymując go w stanie czuwania, zamiast wyciszać. Mózg traktuje liczenie jako zadanie wymagające koncentracji, utrudniające naturalne przejście w stan snu.

Skuteczniejszą alternatywą są techniki relaksacyjne oparte na świadomym oddychaniu. Metoda 4-7-8, opracowana przez dr. Andrew Weila, polega na wdechu przez nos na 4 sekundy, zatrzymaniu oddechu na 7 sekund i wydechu przez usta na 8 sekund. Technika ta aktywuje układ przywspółczulny, obniżając tętno i poziom kortyzolu.

Mit #2 – Kawa wieczorem zawsze powoduje bezsenność

Przekonanie o szkodliwości wieczornej kawy jest tak powszechne, że stało się niemal dogmatem. Tymczasem wpływ kofeiny na sen okazuje się dużo bardziej zindywidualizowany, niż się powszechnie uważa.

Kofeina istotnie blokuje receptory adenozyny – związku chemicznego, który naturalnie gromadzi się w mózgu w ciągu dnia, sygnalizując potrzebę snu. Jednak czas półtrwania kofeiny w organizmie wynosi średnio 5-6 godzin, oznacza to, że po tym czasie połowa spożytej kofeiny zostaje zmetabolizowana. Ważną rolę odgrywa tutaj gen CYP1A2, odpowiedzialny za produkcję enzymu rozkładającego kofeinę. Osoby z wariantem tego genu określanym jako "szybcy metabolizatorzy" rozkładają kofeinę nawet czterokrotnie szybciej niż "wolni metabolizatorzy".

Mit #3 – Można "odespać" zarwane noce

Weekendowe wylegiwanie się do południa to dla wielu osób sposób na nadrobienie snu utraconego w tygodniu pracy. Niestety, nauka nie potwierdza skuteczności tej strategii. Koncepcja "długu snu" zakłada, że każda nieprzespana godzina kumuluje się, tworząc deficyt wymagający spłaty. Badania wykazały jednak, że choć organizm faktycznie próbuje kompensować brak snu poprzez wydłużenie fazy snu głębokiego, proces ten nie przywraca w pełni funkcji poznawczych ani metabolicznych.

Zamiast próbować "odespać" zarwane noce, skuteczniejszą strategią jest utrzymywanie regularnego rytmu snu, nawet w weekendy. Różnica między porą wstawania w dni robocze i wolne nie powinna przekraczać godziny. W przypadku wyjątkowego niewyspania krótka 20-minutowa drzemka w ciągu dnia może przynieść więcej korzyści niż przesunięcie pory snu następnej nocy.

Mit #4 – Im dłużej leżysz w łóżku, tym większa szansa na zaśnięcie

Intuicja podpowiada, że uporczywe leżenie w łóżku zwiększa prawdopodobieństwo zaśnięcia. Paradoksalnie, przedłużające się próby zaśnięcia mogą prowadzić do efektu przeciwnego do zamierzonego. Mózg szybko tworzy skojarzenia między miejscami a konkretnymi aktywnościami. Bezskuteczne próby zaśnięcia mogą sprawić, że łóżko zacznie kojarzyć się z frustracją i czuwaniem zamiast z relaksem i snem.

Zjawisko "paradoksalnej intencji", opisane przez psychoterapeutę Viktora Frankla, pokazuje, że im bardziej staramy się zasnąć, tym trudniej to osiągnąć. Presja zaśnięcia generuje stres, który aktywuje układ współczulny, uwalniając hormony utrudniające zasypianie.

Specjaliści od higieny snu zalecają stosowanie zasady 20 minut: jeśli po tym czasie nie udaje się zasnąć, warto wstać z łóżka i przenieść się do innego pomieszczenia. Istotne jest wykonywanie spokojnych czynności przy przytłumionym świetle – czytanie drukowanej książki (nie ekranu), słuchanie spokojnej muzyki lub medytacja. Powrót do łóżka powinien nastąpić dopiero przy odczuwalnej senności.

Mit #5 – Kołdry obciążeniowe to tylko modny gadżet

Kołdry obciążeniowe, wypełnione szklanymi kulkami lub poliestrem, zyskały ogromną popularność w ostatnich latach. Wiele osób postrzega je jako kolejny przejściowy trend wellness bez naukowych podstaw. Badania sugerują jednak coś zupełnie przeciwnego. Mechanizm działania kołdry obciążeniowej opiera się na stymulacji uciskowej, która aktywuje receptory głębokie w skórze i tkankach. Ten rodzaj nacisku zwiększa produkcję serotoniny i melatoniny – hormonów regulujących cykl snu i czuwania. Równocześnie obniża poziom kortyzolu, głównego hormonu stresu, ułatwiając wyciszenie organizmu przed snem.

Szczególne korzyści z używania kołder obciążeniowych odnoszą osoby z zaburzeniami lękowymi, ADHD oraz zespołem niespokojnych nóg. Badania wykazały również pozytywny wpływ na pacjentów cierpiących na bezsenność przewlekłą, gdzie tradycyjne metody leczenia okazywały się nieskuteczne.

Skuteczna walka z bezsennością wymaga odrzucenia popularnych mitów i zastąpienia ich naukowo zweryfikowanymi metodami. Monotonne liczenie owiec warto zamienić na techniki relaksacyjne i wizualizacje. Reakcja na kofeinę jest kwestią indywidualną, a nie uniwersalną zasadą. Próby "odespania" zarwanych nocy mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Uporczywe leżenie w łóżku często pogarsza problem bezsenności, a kołdry obciążeniowe, wbrew sceptycyzmowi, znajdują solidne potwierdzenie w badaniach naukowych. Poznanie rzeczywistych mechanizmów snu pozwala skuteczniej zadbać o jego jakość, a to przekłada się bezpośrednio na zdrowie fizyczne i psychiczne.

Artur KristofArtur Kristof
Źródło: Art. sponsorowany / Materiał dostarczony przez zleceniodawcę

Dodaj komentarz

chcę otrzymać bezpłatny newsletter portalu mojBytom.pl.

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu.
Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.