Tragiczny środowy wieczór w Bytomiu. Po ugaszeniu pożaru w jednym z domów wielorodzinnych na ul. Woźniaka strażacy znaleźli na parterze budynku częściowo zwęglone zwłoki. Ofiara to mężczyzna, mieszkaniec domu.
Strażacy z Komendy Miejskiej PSP w Bytomiu otrzymali zgłoszenie 4 stycznia o godz. 22:51 i natychmiast wyruszyli na akcję gaszenia pożaru w budynku wielorodzinnym przy ul. Woźniaka. Na miejscu okazało się, że pożar wybuchł na parterze dwukondygnacyjnego budynku.
Tragiczny finał pożaru w Bytomiu. Nie żyje mieszkaniec domu wielorodzinnego
Działania Straży Pożarnej polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, odłączeniu dopływu energii elektrycznej, gazu oraz wody do budynku i podaniu prądu wody na palące się drzwi i pomieszczenia wewnątrz budynku – informują strażacy.
W tym samym czasie funkcjonariusze przeszukali obiekt i dokonali makabrycznego odkrycia - w kuchni jednego z mieszkań znaleziono nieprzytomnego lokatora, bez funkcji życiowych, którego ewakuowano na zewnątrz.
Niestety, lekarz stwierdził zgon poszkodowanego. Według informacji podanych przez PAP, ciało mężczyzny było w części zwęglone. Nie stwierdzono innych osób poszkodowanych.
Pożar udało się ugasić, a budynek oddymiono i przewietrzono. Następnie wykonano pomiary, w tym kamerą termowizyjną, nie stwierdzając występowania mierzonych szkodliwych substancji oraz podwyższonej temperatury. W akcji wzięły udział 4 zastępy PSP - 17 strażaków, a na miejscu pracowała policja, ZRM, pogotowie gazowe. Trwają czynności w celu ustalenia przyczyny pożaru z udziałem prokuratora i biegłego z zakresu pożarnictwa.