Afera w schronisku: oświadczenie placówki, interwencja Dody, ograniczenie adopcji

Czas czytania: 9 min.

Wokół schroniska dla bezdomnych zwierząt od kilku dni narasta ogromne napięcie i szeroko zakrojona dyskusja. Wydano oświadczenia, po obu stronach.

Schronisko wydało oświadczenie po decyzji prezydenta Bytomia 

Prezydent Bytomia Marcin Wołosz podjął niedawno decyzję o rozwiązaniu porozumienia miasta z zarządcą obiektu. Kluczowym argumentem było pojawienie się doniesień na temat licznych nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki oraz – jak się wydaje – ogromna presja społeczna. 

Troska o dobro zwierząt powinna łączyć, a nie dzielić. Dlatego podjąłem decyzję o rozwiązaniu umowy z zarządcą Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Niepokoje społeczne, które wzbudza kwestia zarządcy sprawiły, że Schronisko Bytom przestało spełniać swoją podstawową funkcję – nie jest już azylem dla zwierząt w trudnej sytuacji. – czytaliśmy w jednym z jego wpisów w mediach społecznościowych.

W odpowiedzi na publikacje Mariusza Wołosza, schronisko wydało oświadczenie

decyzja podjęta wczoraj przez Prezydenta Miasta Bytomia, jest zarówno dla mnie, jak i moich pracowników niezrozumiała i oburzająca, a to z uwagi na fakt, iż narracja prowadzona ze mną przez Urząd Miasta w ostatnich miesiącach była zupełnie odmienna od tej, jaka została zaprezentowana na konferencji oraz w informacji zamieszczonej dnia 15 stycznia 2026 r. na stronie Urzędu Miasta Bytomia. – czytamy

Czytając treść publikacji ze strony Urzędu Miasta Bytom z dnia 15 stycznia 2026 r. ma się wrażenie, że decyzje wydane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii nie zostały wykonanie z winy Zarządcy.

Otóż odpowiedzialność za ich niewykonanie spoczywa na Urzędzie Gminy Bytom. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Katowicach w wyniku przeprowadzonych w latach 2024-2025 kontroli wydał dwie decyzje administracyjne dotyczące kwestii związanych z leciwą schroniskową infrastrukturą – konieczności naprawy ogrodzenia, czy wyodrębnienia pomieszczeń dla kotów. Zobowiązania wynikające z decyzji dotyczyły Urzędu Miasta Bytom, a nie Zarządcy i w żaden sposób nie mogły być wykonane przez Zarządcę, bowiem zgodnie z umową takie prace należą do obowiązków Urzędu Miasta. Czynności te mimo prośby Zarządcy nie zostały wykonane do dnia dzisiejszego.

Niezależnie od powyższego Zarządca pismem z dnia 7 lutego 2025 r. wysłanym do Wydziału Inżynierii Środowiska – Referat Przyrody zgłosił, iż w budynku małej i dużej psiarni ze względu na obniżenie terenu i zapadanie się budynku pod wpływem szkód górniczych, liniowy odpływ wody nie zmierza ku kanalizacji, tylko w stronę przeciwną, co powoduje zatrzymanie wody wymieszanej z moczem. Wydział nie zareagował na powyższe, aż do listopada 2025 r. – 9 miesięcy (!).

Niezależnie od powyższego – Powiatowy Lekarz Weterynarii nie stwierdził na przestrzeni wszystkich lat, aby dobro zwierząt w tym Schronisku było zagrożone, nigdy takie wnioski nie zostały w stosunku do mojej osoby jako Zarządcy sformułowane, także przez podmioty trzecie, jak i Zamawiającego – Urząd Miasta Gminy.

Pełną treść publikujemy na końcu tekstu.

Trudna sprawa, ograniczono adopcje

Sprawa bytomskiego schroniska jest trudna i skomplikowana. Z jednej strony odważna decyzja władz, wiele doniesień od osób prywatnych, w tym od byłego pracownika, które informują o licznych nieprawidłowościach, z drugiej komunikaty ze strony placówki, że od lat miasto nie zgłaszało zastrzeżeń. 

Wiadomo, że miasto teraz uważniej przygląda się sytuacji. Codziennie sytuacja w obiekcie jest kontrolowania. Nawet wstrzymano tymczasowo adopcje, po tym jak kilka zwierzaków wróciło od niektórych opiekunów. 

Dzisiaj przez cały dzień w schronisku będą przedstawiciele Urzędu Miejskiego. O obecność poprosiłem też radnych, którzy przygotowali raport dotyczący funkcjonowania dotychczasowego zarządcy. Zadaniem urzędników i radnych będzie pilnowanie, aby zwierzęta trafiały w dobre ręce.

W efekcie pierwszych, spontanicznych adopcji do schroniska wróciły dwa psy. Mamy sygnały o psie wypuszczonym w ogródkach działkowych. W Internecie pojawiły się też pierwsze zbiórki dla zwierząt zabranych z Bytomia.

Obecnie zwierzęta w schronisku są bezpieczne i zaopiekowane.  Na moje wyraźne polecenie dopuszczone będą tylko te adopcje, które bezpośrednio poprawią dobrostan zwierząt. – czytamy w poście prezydenta.

Apel ode mnie – zwierzę to nie zabawka, nawet chęć pomocy ze szczerego serca powinna być przemyślana, a nie podejmowana pod wpływem chwili. Pies, kot czy inne stworzenie to żywy organizm, który czuje i myśli. Trzeba mu zapewnić nie tylko stabilizację emocjonalną, ale i utrzymać. Czasem lepiej rozważyć wolontariat, niż brać na siebie duże zobowiązanie. 

Do gry wchodzą politycy, a także działacze i artyści

Sprawy bytomskiego schroniska na stałe monitoruje znany ze swojego społecznego zaangażowania poseł Łukasz Litewka, który wysłał na miejsce m.in. fotografkę, która na jego prośbę wykonuje zdjęcia zwierząt do adopcji. 

W weekend na terenie obiektu pojawiła się także Dorota “ Doda” Rabczewska, która jakiś czas temu na rzecz placówki przekazała dary. Jej emocjonująca interwencja i transmisja na żywo mocno nagłośniły sprawę.

Pełna treść oświadczenia schroniska:

Kto mówi prawdę i w jakim zakresie? Kto ma rację, kto zawinił czy to problem jednostkowy czy też systemowy? To da się wyjaśnić tylko poprzez dokładne kontrole i analizy, rzeczowo i na spokojnie, na chłodno, gdy emocje opadną. 

Dodaj komentarz

Błąd:

Wynik:
Opinia została pomyślnie dodana.
Po przeprowadzeniu weryfikacji, jej treść zostanie udostępniona publicznie.

Trwa wysyłanie komentarza ...

Komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Wydawca portalu nie ponosi odpowiedzialności za treść.

* pola obowiązkowe