Co się dzieje w bytomskim schronisku? Zarządca odwołany, zwierzęta miały żyć w strasznych warunkach
Już od jakiegoś czasu w sieci zaczęły pojawiać się niepokojące doniesienia w sprawie Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Bytomiu, dotyczące złych warunków bytowych mieszkających w nim zwierząt. Prezydent Bytomia podjął decyzję o zakończeniu współpracy z obecnym zarządcą schroniska.
Straszne warunki życia
Osobami, które zajęły się nagłośnieniem sprawy są radny Prawa i Sprawiedliwości Maciej Bartków oraz Beata Adamczyk-Nowak z Koalicji Obywatelskiej, którzy bacznie zaczęli się przyglądać Schronisku w Bytomiu. Przekazali w sporządzonym przez siebie raporcie, że zwierzęta przebywające w placówce, która jest zarządzana przez firmę ANIKON, mają żyć w strasznych warunkach – w przepełnionych, niewyremontowanych kojcach. Zwierzęta są brudne, a ich stan zdrowia pozostawia wiele do życzenia. Miały być również poddawane eutanazji bez przyczyny.
Pod koniec 2025 roku na terenie schroniska odbyła się kontrola Wydziału Inżynierii Środowiska Urzędu Miasta w Bytomiu, podczas której stwierdzono liczne nieprawidłowości. Dotyczyły one zarówno warunków bytowych zwierząt, jak i ich stanu zdrowia. Już wówczas wskazywano na to, że utrzymanie takiej postawy zarządcy schroniska może prowadzić do pogorszenia się stanu przebywających w schronisku zwierząt.
Protesty i reakcja władz
W sprawę szybko włączyli się aktywiści, działacze na rzecz zwierząt, a także mieszkańcy Bytomia. Zebrali się pod schroniskiem, aby głośno protestować przeciwko takiemu traktowaniu zwierząt. 14 stycznia spora grupa osób sprzeciwiała się wywiezieniu domków dla kotów stojących przed schroniskiem.
-Na miejscu okazało się, iż faktycznie BZUK wywozi budki na polecenie Urzędu Miasta. Chwilę po tym, Bezdomne koty wróciły na miejsce po budkach i zrozpaczone nie wiedziały co robić. Widok był naprawdę wstrząsający. Wraz z mieszkańcami zablokowaliśmy samochód BZUK i wezwałem Policję, bowiem nie można niszczyć miejsc bytowania bezdomnych zwierząt, tym bardziej w środku zimy! Panowie z BZuK ze zrozumieniem podeszli do sytuacji, zostali ponadto przeze mnie dodatkowo przeproszeni, że utrudnienie im pracy. Aby rozwiązać konflikt skontaktowałem się z Norbertem Kujawą z kierownictwa Bzuk, który po konsultacjach przystał na moją propozycję, aby pozostawić te budki, które były przeznaczone do wywiezienia, tak, aby koty w nocy miały gdzie się ukryć – przekazał Maciej Bartków.
Ujawniono również psa, który mocno kulał – podejrzewano u niego złamanie łapy.
-Wbrew zapewnieniom pracownika schroniska, która twierdziła, iż to stara dolegliwość, która psa nie boli, okazało się, że… pies miał w łapie śrut. Ponadto weterynarz stwierdził, iż pies ten nigdy wcześniej u niego na jakimkolwiek leczeniu nie był! Nigdy! – dodaje polityk.
Psa postanowiła adoptować celebrytka Laluna, która skierowała kilka ostrych słów w stronę zarządcy schroniska.
Na apele mieszkańców i działaczy prozwierzęcych zareagował prezydent Bytomia Mariusz Wołosz, który postanowił zakończyć współpracę z obecnym zarządcą schroniska.
-Troska o dobro zwierząt powinna łączyć, a nie dzielić. Dlatego podjąłem decyzję o rozwiązaniu umowy z zarządcą Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt. Niepokoje społeczne, które wzbudza kwestia zarządcy sprawiły, że Schronisko Bytom przestało spełniać swoją podstawową funkcję – nie jest już azylem dla zwierząt w trudnej sytuacji. Na decyzję w sprawie bytomskiego schroniska złożyły się także uchybienia wskazywane podczas częstych kontroli oraz brak możliwości terminowej realizacji decyzji Powiatowego Lekarza Weterynarii dotyczącej budowy tymczasowej kociarni. – mówił prezydent podczas konferencji prasowej.
Obecnie w schronisku, z pomocą m.in. posła Łukasza Litewki, trwa akcja szukania domów dla psów i kotów przebywających w placówce. Politykowi udało się również zorganizować materiały do ocieplenia bud na zimę. Trwają również prace związane m.in. z budową tymczasowej kociarni w specjalnie do tego przystosowywanym kontenerze.
– Od rana w bytomskim schronisku przebywa prokuratura, policja, inspekcja weterynarii oraz fotograf, który właśnie na naszą prośbę wykonuje „profilowe” wszystkich tych, którzy nigdy nie byli winni. To będzie piękny album, którego bohaterowie mogą znaleźć się w waszych domach – przekazuje Łukasz Litewka.
-Wczoraj 11 psów i 1 kot z bytomskiego schroniska zostało adoptowanych. Jeśli planowaliście pozyskać nowego członka rodziny i dać mu nowy dom, to jest dobry moment. Zwierzaki czekają na Was w bytomskim schronisku. Proszę Was o to, by adopcje te były świadome. Proszę też o cierpliwość – na terenie schroniska toczą się kontrole i normalne procedury: sprzątanie, karmienie i pielęgnacja zwierząt. Adopcja wymaga czasu – nie wszystkie zwierzęta operator schroniska może wydać do adopcji w jeden dzień – apeluje do mieszkańców prezydent Mariusz Wołosz.
Oświadczenie zarządcy schroniska
Zarządca schroniska postanowił wydać oświadczenie w sprawie zakończenia współpracy z Miastem Bytom.
Szanowni Państwo,
decyzja podjęta wczoraj przez Prezydenta Miasta Bytomia, jest zarówno dla mnie, jak i moich pracowników niezrozumiała i oburzająca, a to z uwagi na fakt, iż narracja prowadzona ze mną przez Urząd Miasta w ostatnich miesiącach była zupełnie odmienna od tej, jaka została zaprezentowana na konferencji oraz w informacji zamieszczonej dnia 15 stycznia 2026 r. na stronie Urzędu Miasta Bytomia.
Słuchając oświadczenia Prezydenta Miasta Bytomia oraz czytając ww. informacje ma się wrażanie, że za wskazane w nim wszystkie kwestie odpowiada Zarządca.
Odpowiadam, że nie.
Kontrole prowadzone w schronisku przez Przedstawicieli Urzędu Miasta nie wykazywały uchybień mogących stanowić podstawę wypowiedzenia umowy, a jakiekolwiek nieprawidłowości były przez Zarządcę usuwane – cała dokumentacja w tej sprawie jest dostępna w Urzędzie Miast Bytomia.
Czytając treść publikacji ze strony Urzędu Miasta Bytom z dnia 15 stycznia 2026 r. ma się wrażenie, że decyzje wydane przez Powiatowego Lekarza Weterynarii nie zostały wykonanie z winy Zarządcy.
Otóż odpowiedzialność za ich niewykonanie spoczywa na Urzędzie Gminy Bytom. Powiatowy Lekarz Weterynarii w Katowicach w wyniku przeprowadzonych w latach 2024-2025 kontroli wydał dwie decyzje administracyjne dotyczące kwestii związanych z leciwą schroniskową infrastrukturą – konieczności naprawy ogrodzenia, czy wyodrębnienia pomieszczeń dla kotów. Zobowiązania wynikające z decyzji dotyczyły Urzędu Miasta Bytom, a nie Zarządcy i w żaden sposób nie mogły być wykonane przez Zarządcę, bowiem zgodnie z umową takie prace należą do obowiązków Urzędu Miasta. Czynności te mimo prośby Zarządcy nie zostały wykonane do dnia dzisiejszego.
Niezależnie od powyższego Zarządca pismem z dnia 7 lutego 2025 r. wysłanym do Wydziału Inżynierii Środowiska – Referat Przyrody zgłosił, iż w budynku małej i dużej psiarni ze względu na obniżenie terenu i zapadanie się budynku pod wpływem szkód górniczych, liniowy odpływ wody nie zmierza ku kanalizacji, tylko w stronę przeciwną, co powoduje zatrzymanie wody wymieszanej z moczem. Wydział nie zareagował na powyższe, aż do listopada 2025 r. – 9 miesięcy (!).
Niezależnie od powyższego – Powiatowy Lekarz Weterynarii nie stwierdził na przestrzeni wszystkich lat, aby dobro zwierząt w tym Schronisku było zagrożone, nigdy takie wnioski nie zostały w stosunku do mojej osoby jako Zarządcy sformułowane, także przez podmioty trzecie, jak i Zamawiającego – Urząd Miasta Gminy.
Jestem od wielu miesięcy obiektem ataków, pomówień, znieważeń, które w sposób niebywały obciążyły nie tylko mnie, ale również moich oddanych pracowników i wolontariuszy. Otrzymujemy niezliczoną ilość gróźb, a skrzynkę zalewa hejt. Wiemy kto jest za to odpowiedzialny i dlaczego do tego doszło. To będzie już przedmiotem postępowań sądowych – nie pozwolę na szarganie mojego imienia dla celów politycznych i biznesowych. Kończymy odpowiedź na raport jaki został wystosowany przed dwóch radnych – sami Państwo ocenicie jaki, jest jego walor merytoryczny.
Wiem, że mamy grono ludzi nas wspierających – za każdy dobre słowo, wsparcie i uznanie bardzo dziękujemy i bardzo to doceniamy. Razem z Wami przez wiele lat zrobiliśmy niesamowicie dużo dobrego dla porzuconych, niechcianych, zapomnianych.
Jeśli macie dobre wspomnienia związane z naszym schroniskiem, będziemy bardzo wdzięczni, jeśli zechcecie się nimi podzielić. Powiedzcie o nich innym, napiszcie kilka słów w internecie – dla nas to naprawdę wiele znaczy. Dziękujemy za wsparcie i życzliwość w tym trudnym czasie.
O postępach w sprawie będziemy informowali was na bieżąco.





















Dodaj komentarz